niedziela, 24 kwietnia 2016

Karteczki Star Wars seria 2 Derform

Nareszcie doczekaliśmy się drugiej serii karteczek z Gwiezdnych Wojen :D
Szczerze to zaczynałam myśleć że SW i Avengers są licencjami do których jednorazowo wyszły karteczki,a to proszę, taka miła niespodzianka :)








Super że dali Hana Solo na jednej z karteczek, byłoby miło gdyby jeszcze Luke i Leia dostali się na kolejną serię,jakby nie było Luke jest  głównym bohaterem starych części ;)
Jestem co prawda zaskoczona tym że Derform nie zdecydował się na wydanie serii z Przebudzenia Mocy.
Jakby nie było mali chłopcy mają teraz szał na Kylo Rena tak samo jak na Vadera.
Seria z PM była dla mnie oczywistym krokiem,ale Derform umie jednak zaskakiwać,heh :)

A jak Wam się podoba nowa seria Star Wars?

5 komentarzy:

  1. Odnośnie karteczek mogę napisać tylko tyle, że: "Rany, jak Harrison Ford był młody, gdy grał w Gwiezdnych Wojnach (pierwszych częściach)" ;)
    A odnośnie Twojego ostatniego komentarza, to wielka szkoda, lubiłam zaglądać na Rodem z kreskówki, a na Twoje prace też miło było popatrzeć. Czy kolekcję lalek też zakończyłaś?
    Pozdrawiam
    Lady Ultramarine (ladyultramarineart.wordpress.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, macierzyństwo plus problemy prywatne jakie miałam trochę zmniejszyły mój apetyt na blogowanie :P
      Co prawda nie mówię że całkowicie zrezygnowałam z blogowania na Kawaiiania. Wolę po prostu spędzić ten czas na siebie, a pisanie postów umiało mi zająć nawet do godziny czasu,heh.
      Nabierze mnie znowu ochota to zacznę blogować. :)
      Co do kolekcji to jak najbardziej dalej zbieram :) To samo właśnie z karteczkami i pinsami.
      Po prostu nie piszę o tym na razie na blogu,ale jak najbardziej kolekcja nadal rośnie.
      Teraz czekam aż Disney Store wyda Moanę na jesień :)
      Wiesz, możesz dodać się do obserwatorów lub dodać do ulubionych Kawaiianię.
      Bloguję tam od 2012 roku, i bywało że nawet pół roku nic nie pisałam, zwłaszcza po urodzeniu córki z braku czasu,tak więc nie wykluczone że jeszcze nie raz dodam jakiegoś posta :)

      Usuń
    2. W takim razie pozostaje mi życzyć Ci więcej wolnego czasu ;)
      Odnośnie Moany, film chętnie bym zobaczyła. Choć ta animacja Disney'a przychodzi u mnie bez fajerwerków, jakie były choćby przy Meridzie Walecznej, która niestety, prawdę mówiąc, rozczarowała mnie i okazała się gorsza od trailerów... Wracając do Moany, to po prostu chyba nie mój klimat, Rozczarowałam się, że nie będzie to animacja 2D, a kolejne CGI, no i postać Maui (nie mam pojęcia jak odmienić to imię)to dla mnie totalna klapa... Ostatnio w ogóle mam wrażenie, że filmy Disney'a coraz bardziej przestają być wyjątkowe i ambitne, a za to robię się coraz bardziej skierowane i wyłącznie na zysk kasowy.
      Kawaiiania mam od dawna w czytniku na wordpressie (to odpowiednik bloggerowego "obserwuję") ;)
      Pozdrawiam :)
      Lady Ultramarine (ladyultramarineart.wordpress.com)

      Usuń
    3. Dzięki :) Ja Moany jeszcze nie oceniam bo szczerze mówiąc dużo nie wiemy na temat tego filmu. Jak dla mnie filmy Disneya teraz są lepsze niż te w okresie 2004-2008. Bylam pewna e Wielka Szóstka czy Zwierzogród mnie rozczarują,ale powiem ci że obydwa filmy bardzo mi sie podobały (zwłaszcza Zwierzogród). Co do Meridy to mi się też nie podobała. Postać jak i film miał potencjał który niestety został przepaszczony :/ Co do samej techniki animacji to też kiedyś narzekałam na to że wszystko teraz robią w CGI, ale dzięki temu że filmy mają dobre fabuły to mogę przeżyć fakt że wszystkie przyszłe animacje będą komputerowe. Jedyne co mnie boli to fakt że animacja CGI szybko się starzeje, i szkoda że wiele z tych filmów będą nadal miały fajną fabułę, ale ciężko się je będzie oglądało ze względu na wygląd (ten problem mam z pierwszym toy story). Myślę że Kraina Lodu na przykład dość kiepsko się zestarzeje, zwłaszcza wygląd Anny i Elsy. Teraz wydają mi się trochę dziwnie wyglądać, co będzie za 15 lub 20 lat? Masakra.

      Usuń
  2. Może i racja, ale postaci jak i sama stylistyka Moany za bardzo do mnie nie przemawiają... Tak, z tym starzeniem się to jest dramat... Ale samą Krainą Lodu też się rozczarowałam, w moim prywatnym rankingu już Merida stoi wyżej. Cała ta fama wokół tego filmu jest po prostu straszna, a nie oszukujmy się, były już filmy Disney'a, którym KR nie dorastała do pięt, a nie doczekały się takich "ochów" i "achów". Za 15 lat z Krainą Lodu będzie to samo, co z pierwszymi Barbie (filmami), które pamiętam z dzieciństwa. Tak w ogóle Disney, z całym sentymentem i sympatią, które żywię dla tego studia, upada coraz niżej, gnając w kasowym wyścigu szczurów. Prawda powiedziawszy, naprawdę elitarne animacje powstają dziś metodami jak najbardziej klasycznymi, np. choćby Sekrety Morza (Song of the Sea).
    Pozdrawiam
    Lady Ultramarine (ladyultramarineart.wordpress.com)

    OdpowiedzUsuń